Zdarzyło ci się kiedyś popuścić mocz podczas kichania bądź kasłania? Wizyta w parku trampolin była męczarnią, bo okazało się, że podczas skakania dochodzi do niekontrolowanego wycieku moczu? A może zwykłe podbiegnięcie do nadjeżdżającego autobusu stało się dla ciebie wyzwaniem? Sytuacje, w których dochodzi do niekontrolowanego gubienia moczu są niezwykle krępujące, dlatego niechętnie o nich rozmawiamy. Kobiety z objawami nietrzymania moczu zbyt rzadko zgłaszają się po pomoc do specjalisty, czy to fizjoterapeuty czy lekarza pierwszego kontaktu bądź ginekologa, ponieważ wstydzą się o tym komukolwiek powiedzieć.
W zdrowym ciele, zdrowy duch
Mikcja, defekacja, gazy, to sprawy intymne, często postrzegane jako tematy tabu i niezręcznie nam o nich rozmawiać. Tymczasem są to czynności, które nie tylko towarzyszą nam na co dzień, ale są niezbędnym i bardzo ważnym elementem życia. Zaburzenia w obrębie tych procesów mocno obniżają samopoczucie i są powodem stresów czy nawet depresji. Według corocznych badań prowadzonych przez Stowarzyszenie UroConti, wiele kobiet doświadczających problemu nietrzymania moczu wycofuje się z życia towarzyskiego, ogranicza aktywność sportową i cierpi psychicznie. Z tych samych badań wynika, że kobiety zgłaszają się po pomoc do specjalisty dopiero po 8-10 latach od wystąpienia pierwszych objawów nietrzymania moczu.
Działaj – nie jesteś sama!
Dzisiaj już nikogo nie trzeba przekonywać, że profilaktyka jest lepsza i bardziej się opłaca niż leczenie. Dlatego nie zwlekaj, jeśli ten problem dotyczy ciebie. Nie trać czasu na życie w dyskomforcie i zastanawianie się czy to kiedyś minie. Problemy z nietrzymaniem moczu rzadko rozwiązują się same, a niezaopiekowane mogą z czasem się pogłębić.
Pamiętaj, że wstydem nie jest samo nietrzymanie moczu – cierpi na to nawet co druga kobieta w Polsce. Wstydem jest, że kobiety nic z tym nie robią. Zadbaj o siebie i zainwestuj w swoje zdrowie. Zapisz się na trening, a dowiesz się jak ćwiczyć mięśnie dna miednicy, żeby działały prawidłowo.




